Kościół Maradony
30.11.2020

Kościół Maradony

Historia jednej z najważniejszych postaci kojarzonej z Argentyną zaczyna się w dniu 30 października 1960 w Lanú,  na przedmieściach Buenos Aires. Tego dnia na świat przychodzi Diego Armando Maradona. Jak się ma okazać późniejszy symbol i uosobienie argentyńskich namiętności, pasji, siły i słabości. Jedna, obok Che Guevary, Evity i papieża Franciszka, z kluczowych postaci w historii tego kraju.

Nie-zwykły chłopak

Zawodową karierę rozpoczyna już w wieku 15 lat w barwach stołecznego Argeninos Juniors. Tym samym staje się drugim, obok ojca - głównym żywicielem rodziny, która z nadzieją i wiarą patrzy na otwierające się przed synem możliwości rozwoju kariery sportowej. Po 6 latach gry dla Argentinos przechodzi do słynnego Boca Juniors w La Boca. Ta robotnicza, portowa dzielnica Buenos, jest dziś jednym z must see na turystycznej mapie miasta. To ostatni przystanek Diego przed wyjazdem do Europy. Piłkarz wróci tu jeszcze w latach 90tych na dwa ostatnie sezony swojej piłkarskiej kariery. Dziś w muzeum Boca Juniors na stadionie La Bombonera, oglądać możemy artefakty i zdjęcia z tamtych lat.

Trzęsienie Ziemi

19 września 1985 r. wody Oceanu Spokojnego wzburzył wstrząs o sile 8.1 w skali Richtera. Mimo, że epicentrum wstrząsu znajdowało się ponad 350km od Miasta Meksyk, nie uchroniło to stolicy kraju przez wielkimi stratami. Według różnych szacunków w wyniku trzęsienia dach nad głową straciło od 50 do 250 tysięcy ludzi a ponad 10 tyś pozbawiło życia. W związku z tymi dramatycznymi wydarzeniami organizacja MŚ w piłce nożnej, których Meksyk ma być gospodarzem niespełna rok później, staje pod znakiem zapytania. Jednak dzięki zaangażowaniu znacznych środków finansowych i wielkiej determinacji Meksykanów udaje się sprostać temu wyzwaniu.

31 maja 1986 roku na wypełnionym po brzegi (90tyś kibiców!) Estadio Azteka rozbrzmiewa pierwszy gwizdek rozpoczynając jeden z najważniejszych turniejów w historii piłki nożnej. To właśnie te zawody sprawią, że gwiazda Diego Maradony wzniesie się na piłkarski nieboskłon. Punktem przełomowym, który miał o tym zdecydować, jest ćwierćfinałowy mecz przeciwko Anglikom. To podczas tego spotkania Maradona strzela dwa słynne gole. Jeden oszukańczy, cwaniacki strzelony ręką. Drugi genialny, techniczny, jedna z najpiękniejszych bramek w historii mistrzostw. Zwycięstwo przeciw Anglii, z którą Argentyna kilka lat wcześniej przegrała wojnę o Falklandy i Malwiny, jest dla Argentyńczyków rodzajem kathrasis, rehabilitacją i rewanżem za tamtą porażkę. Uskrzydlonej tym zwycięstwem reprezentacji nikt już nie zatrzyma. 29 czerwca Maradona w imieniu zespołu, po raz drugi w historii, odbiera Puchar Mistrzów Świata.

Ciao Italia!

Dalsze sportowe losy Maradony związane są z FC Napoli, do którego przechodzi po 2 sezonach w  Barcelonie. Biedne, trawione problemami społecznymi i ekonomicznymi miasto decyduje się na zakup supergwiazdy. 75tyś. fanów wita Argentyńczyka z wielkimi nadziejami i radością  (rekord zostanie pobity dopiero w 2009 r na prezentacji Cristiano Ronaldo w Madrycie). Jak się okazuje ta ryzykowna, tak dla klubu, jak i dla samego piłkarza, decyzja opłaci się. FC Napoli przez kolejne lata z piłkarskiego średniaka Seria A trafi na szczyt, zdobywając dwa tytuły mistrza Włoch, Puchar i Superpuchar Włoch oraz Puchar UEFA.

Jeśli sukces sportowy jest jasną stroną pobytu Argentyńczyka we Włoszech, to namnażające się problemy prywatne, w tym uzależnienie od narkotyków, stają się tutaj jego ciemną stroną. Południe Włoch i Neapol to serce włoskiej mafii. Maradona poznaje i zaprzyjaźnia się z szefami rodziny Giuliano, reprezentujących jeden z najbardziej wpływowych wówczas klanów Camorry w regionie.  

Mimo zmiany trybu życia z dziennego na nocy, Maradona nadal jest w świetnej formie. Podczas MŚ w 1990 roku odbywających się we Włoszech ma potwierdzić swoją wielkość. Los chce, że na drodze do finału, Argentyna spotyka gospodarza zawodów. Na domiar złego mecz odbywa się na stadionie Napoli. Kibice klubu stają przed dylematem jak przyjąć swojego bohatera w meczu przeciwko Italii. Zdania są podzielone. Oliwy do ognia dolewa sam Maradona, który strzela jedyną dla Argentyny  bramkę w tym meczu. W serii rzutów karnych Argentyna odnosi zwycięstwo eliminując gospodarzy z dalszych rozgrywek. Jak się ma okazać jest to koniec kariery Maradony we Włoszech a tym samym ostatni przebłysk sportowego geniuszu. Zespół Diego przegrywa w finale z Niemcami a Maradona rok po turnieju opuszcza Włochy. Od tego czasu coraz głośniej o jego problemach z narkotykami i kolejnych terapiach. Swój ostatni mecz jako zawodnik zagra 26 października 1997 roku w barwach Boca Juniors przeciwko River Plate (wygrany 2:1).

Kościół Maradony D10S!

Rok później, 30 października 1998 roku w argentyńskim Rosario, powstaje Kościół Maradony. W kraju, w który futbol jest jak religia nie powinno to dziwić. Pamiętam jednak, że mimo to ta  informacja bardzo mnie zaskoczyła i zaciekawiła. Jest to, jak dotąd, jedyna tego typu inicjatywa jaką zna świat. Nawet Brazylijczycy nie wpadli na taki pomysł, choć mają przecież wielu kandydatów, których mogliby wznieść na ołtarze, z Pelem na czele. Na stronie Kościoła Maradony znajdziemy modlitwy oraz instrukcje dotyczące sposobu celebrowania świąt. W 2015 roku ilość wyznawców tej dziwnej religii na całym świecie szacowano na 50tyś. (w niektórych źródłach do 500tyś sic!). www.iglesiamaradoniana.com.ar 

10 przykazań Kościoła Maradony

1. Piłka nie jest splamiona jak powiedział D10S (dios esp. Bóg) w swoim pożegnaniu.

Maradona użył tego stwierdzenia w 2011 roku kończąc swoją przygodę z piłką nożną (po karierze piłkarskiej pracował jeszcze jako trener). Odczytywać to można jako próba oddzielnie tego czego dokonał jako piłkarz, z tym co działo się w jego życiu prywatnym.

2. Kochaj futbol ponad wszystko.

3. Przysięgnij bezwarunkową miłość do Diego i dobrego futbolu.

4. Broń barw Argentyny z poszanowaniem dla innych.

5. Głoś po całym świecie cuda jakich dokonał Diego.

6. Szanuj świątynie, w których występował (stadiony) oraz ich święte szaty (barwy).

7. Nie przekładaj imienia Diego w imieniu żadnego klubu.

8. Głoś zasady Kościoła Maradońskiego.

9. Przybierz drugie imię Diego i nadaj je swojemu synowi.

10. Nie bądź głupi i wykorzystaj okazje jakie daje życie.

Dosłownie: Nie bądź nakrętką od termosu i nie pozwól uciec żółwiowi. „Nakrętka od termosu” to potoczne powiedzenie określające głupca, osobę mało inteligentną. Maradona nazwał tak Billa Clintona, kiedy w 1996 roku nie otrzymał pozwolenia na wjazd do USA. Druga część zdania „nie pozwolić uciec żółwiowi” oznacza umiejętność wykorzystywania okazji jakie daje życie. Maradona użył tego zwrotu w odniesieniu do działań rodzimej federacji piłkarskiej.

Diego Armando Maradona odszedł 25 listopada w swoim domu w Tigre, na przedmieściach Buenos Aires. Według medyków powodem jego śmierci był "ostry wtórny obrzęk płuc prowadzący do zaostrzenia przewlekłej niewydolności serca". Rząd argentyński po śmierci piłkarza ogłosił 3 dniową żałobę narodową a trumna z ciałem Maradony została wystawiona w Pałacu Prezydenckim Casa Rosada. Śmierć piłkarza odbiła się echem na całym świecie. Wojciech Kuchok w Gazecie Wyborczej tak kończył swój felieton poświęcony Diego: „Umierał już tyle razy, że ten jeden więcej nie czyni różnicy, chciałoby się rzec: śmierć nie ma znaczenia dla nieśmiertelnych”.

 

Paweł Hammer
Project manager
Przewodnik po Ameryce Południowej